sobota, 6 kwietnia 2013

Batystowe firanki

Tak dużo inspiracji jest na Waszych blogach, tyle niespotykanych czasami rzeczy.
Przed świętami uszyła mi Pani Ewa/  nie ma bloga/ trzy firanki z batystu, zakończone pomarańczową obwódką, Wyglądają bardzo delikatnie, są takie bielutkie, a w kuchni widno....
 Pokazuję zdjęcia, może któraś z Was, ma podobne okna, to polecam .Pozdrawiam blogerki!

13 komentarzy:

  1. Są śliczne:) Prawdziwa mgiełka w oknie:) Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te firanki, są takie oryginalne, pozdrawiam Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne i delikatne!!!!
    Miłej niedzieli kochana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie, najważniejsze ze nie zatrzymują światła i dają blask w pomieszczeniu . Fantastyczny pomysł . I chociaż u mnie firanek sie nie wiesza to te bardzo mi sie podobają

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, takie delikatne i nie zaciemniają świata :)

    OdpowiedzUsuń
  6. CIESZĘ SIĘ, ŻE Wam się podobają, papA!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście jasno masz w kuchni,a to wazne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne, bo nie zatrzymają słoneczka, którego z dnia na dzień będzie coraz więcej :)
    Wysłałam Ci na maila zdjęcie materiałów. Zerknij sobie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń